Info
Ten blog rowerowy prowadzi arturion37 z miasteczka Piotrków Trybunalski. Mam przejechane 388.80 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.57 km/h i się wcale nie chwalę.Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2018, Maj1 - 0
- 2014, Maj2 - 0
- 2014, Kwiecień8 - 8
- 2014, Marzec4 - 2
- DST 39.80km
- Czas 02:20
- VAVG 17.06km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Giant Ekspression XS trekingowy
- Aktywność Jazda na rowerze
Wielko-Sobotnia zmiana planów.
Sobota, 19 kwietnia 2014 · dodano: 22.04.2014 | Komentarze 4
W Wielką Sobotę zachciało mi się jechać rowerem do Tomaszowa Mazowieckiego! Ale wiatry wiejące w Piotrkowie (oczywiście w twarz! Masakra!) doskonale wpłynęły na zmianę planów! Wiało tak, że postanowiłem pojechać przez las do Barkowic Mokrych nad Zalew Sulejowski. Droga w lesie to droga p.poż którą Nadleśnictwo Piotrków udostępniło dla pieszych i rowerzystów, bo zrezygnowano z budowy ścieżki rowerowej z Piotrkowa do Koła i dalej nad zalew. Miała to być ścieżka taka jak z Tomaszowa do Spały, tzn. biegnąca lasem nieopodal drogi asfaltowej. Jednak to rozwiązanie jest wygodniejsze - droga równa, szeroka i w lesie. W sobotę minąłem chyba ze 20 rowerzystów i tyle samo pieszych i biegających. Droga zaczyna się od trasy na Sulejów, zaraz za Piotrkowem, jednak ja wjechałem na nią z osiedla Wierzeje. Biegnie do drogi Koło - Przygłów i kończy się idealnie na przeciwko # na Barkowice Mokre.
Tego dnia na ulicach było tyle atrakcyjnych kobiet w szpilkach i mini, że prawie zrezygnowałem z wycieczki, tak się zdekoncentrowałem jadąc przez miasto ...
Wspomniana droga w lesie, to prawie ,,leśna autostrada,, - cała ma około 9 km.
Droga, tym razem asfaltowa, do Barkowic, po wyjechaniu z drogi leśnej. Wiele razy widzę na drzewach symbol niebieskiego szlaku.
Są i Barkowice. Może będzie otwarty choć jeden z dwóch sklepów bo wyschłem nieco ...
Kapliczka na # drogi przez Barkowice i drogi na Przygłów.
Kolejny z niezliczonych śladów cierpień Polaków w czasie II wojny światowej.
A to Zalew Sulejowski. Znowu dopadł mnie wiatr, ciekawe czy na powrocie też będzie wiało w twarz?
Stojąc w tym wąziutkim zejściu do wody, między krzakami a czyimś płotem działki letniskowej, wywołałem niezadowolenie wędkarzy, bo to ,,ich miejsce,, ... Nie będę pisał jak bardzo mnie nie obchodzą takie stwierdzenia na ogólnodostępnym brzegu Zalewu.
W drodze powrotnej przejechałem prze kapielisko ,,Słoneczko,,. Zbudowane nad bocznym, mniejszym stawem na Bugaju, latem jest doskonałym miejscem dla ludzi z Piotrkowa, którzy chcą pomoczyć się w płytkiej i czystej wodzie czy poleżeć na piasku. Jest o dwa kilometry od ostatnich bloków na osiedlu Wyzwolenia, prowadzi tu ładna ścieżka rowerowa, latem jest ratownik z OSIRu.
W drodze powrotnej na szczęście wiatr miałem w plecy, ale dobijało pragnienie bo sklepy i w Barkowicach i w Kole były zamknięte na ,,głucho,,.
W domu czekała na mnie moja piesełka Nora i bardzo ucieszyła się że pan wrócił tak szybko i zawołał ją na spacer. Psy mnie zaskakują od zawsze swoim wielkim przywiązaniem do człowieka.
Mimo wiatru, tylko na dzisiaj zmieniłem plany wycieczki, ale na pewno dojadę do Tomaszowa prędzej czy później!
Komentarze
Ja tak sie ciagle wybieram do Torunia i dojechać nie mogę ;)